www.egeppert.com


  Prasa o Edycie Geppert
  Edyta Geppert o sobie
  Artykuły i wywiady w Internecie
 
Jeśli chcesz być powiadamiany o nowościach
wpisz swój adres email:



 
Dodaj adres do ulubionych

   EDYTA GEPPERT O SOBIE:

Pochodzę z małej górniczej osady na południu Polski. W dzieciństwie słuchałam prawie wyłącznie piosenek śpiewanych przez moją muzykalną mamę. Często były to węgierskie czardasze...
1984

Pragnę śpiewać to, co lubię i tak jak lubię. Jeżeli publiczność zaakceptuje te moje upodobania, będę mogła mówić o prawdziwym sukcesie.
1984

Najchętniej śpiewam - jak pięknie to ujął Icyk Manger - "o tym, co sercu jest bliskie i drogie".
1985

Moje prywatne życie jest - za pozwoleniem - moje prywatne...
1986

Staram się wykonywać swój zawód uczciwie. To naraża mnie na różnego rodzaju przykrości...
1991

Jeżeli piosenka mi się podoba, to zupełnie nie ma dla mnie znaczenia, kto ją napisał. Mistrz czy debiutant... Ważne, żebym przy pierwszym czytaniu tekstu, czy słuchaniu muzyki, poczuła ten dreszczyk emocji, który później w czasie koncertów będę się starała przerzucić przez sceniczną rampę...
1992

Najważniejszą sprawą w procesie kształtowania repertuaru jest umiejętność mówienia "nie".
1992

Nie zaprzątam sobie głowy image'm, bo mogłoby w niej zabraknąć miejsca dla troski o treści i sens...
1993

Przestrzegałabym przed łączeniem wizerunku scenicznego artysty z jego "prawdziwą osobowością". Scena to forma.
1993

Nie należę do żadnej "drużyny", nie bywam tam, gdzie aktualnie wypada, sama wybieram sobie zarówno przyjaciół, jak i współpracowników. Mówię to, co myślę. Za ten luksus żadna cena nie wydaje mi się zbyt wysoka.
1994

Stanęłam do konkursu, żeby przypomnieć publiczności, że żyję i pracuję. Przecież jestem praktycznie nieobecna w telewizji, a radia nie nadają moich nowych nagrań. Więc naprawdę tego opolskiego Grand Prix zupełnie się nie spodziewałam.
1995

... w Opolu i Sopocie dźwiękowcom udało się nie nagłośnić grającego na gitarze Henryka Albera - mimo, że był jedynym towarzyszącym mi muzykiem. Nie słysząc na festiwalowej scenie absolutnie żadnego akompaniamentu, musiałam kontynuować występ. Myślę, że dzięki tego rodzaju przeżyciom uda mi się nie dożyć sędziwej starości...
1996

Mogłabym powtórzyć za Giną Lolobrygidą: "Trochę boję się dziennikarzy". Często mam wrażenie, że wywiady oddają do druku jeszcze przed spotkaniem ze mną. Sami zadają pytania i sami na nie odpowiadają.
1997

Nie lubię się zwierzać. Na rozmowy o kuchni i ciuchach szkoda mi czasu.
1998

Współpraca z mediami jest przypisana do mojego zawodu, ale nie wydaje mi się, aby stanowiła jego istotę.
1998

Uliczna popularność - ciągle mnie jeszcze peszy.
1998

W czerni czuję się dobrze i bezpiecznie... Raz jeden tylko zdradziłam ją na estradzie -
w Opolu, na koncercie poświęconym Agnieszce Osieckiej. Rezygnacja z czerni była warunkiem udziału w nim. Uległam i wystąpiłam, ponieważ wcześniej obiecałam to Agnieszce. Tak więc moja zdrada została w pewnym sensie wymuszona...
1998

Artysta, aby osiągnąć sukces, musi ciężko pracować. W efekcie osiąga go, jeśli sprawia wrażenie, że wszystko przychodzi mu bez wysiłku. Może dlatego prawdziwi artyści rzadko traktowani są z szacunkiem, na jaki zasługują. Przynajmniej w Polsce...
1998

Powrót do początku strony